Pink Me

Oj Kasieńka i Dennis … tegoroczne, październikowe wesele, na które czekaliśmy z niecierpliwością dwa lata. Oni jak z obrazka, piękni, szczęśliwi i zakochani. Byliśmy razem od początku przygotowań, startowaliśmy jedynie z ustalonym terminem, umową podpisaną z salą weselną i zespołem. Co do reszty czarowaliśmy, wymyślaliśmy, po prostu bawiliśmy się tym czasem. Kasia wyglądała oszałamiająco w sukni projektu Sylwii Kopczyńskiej,  bardzo się cieszyliśmy kiedy wraz ze swoimi druhenkami postawiła na odważny i nieoczywisty projekt. Dennis z kolei wspaniale wyglądał obok niej w świetnie skrojonym i dopasowanym garniturze. Wygląd sali weselnej to Jej małe marzenie, które udało nam się spełnić. Od użycia koloru przewodniego, czyli różu w tekstyliach, po złote sztućce i podtalerze, a także wykonane przez nas w duecie z Cut It Now winietki. Duże wrażenie da gościach zrobiły też kolorowe chmurki, miękko zwisające nad ich głowami. Dodały one charakteru i lekkości całości. Goście bawili się wyśmienicie przy dobrej muzyce, dźwięcznym wokalu popijając dobrej jakości prosecco. Jaki jest klucz do tak udanego przyjęcia weselnego? Wybór odpowiednich podwykonawców, którzy zadbają o każdy najdrobniejszy szczegół używając w tym celu swojej najlepszej wiedzy oraz ta nić porozumienia z konsultantem ślubnym plus zaufanie. Ot tylko tyle lub aż tyle.

Fotografowała Madzia z Cuda Niewidy

↑ Top of Page