Iwona i Krzysztof

Jeśli marzycie o ślubie w plenerze, w przepięknych okolicznościach natury, z widokiem na jezioro Żywieckie i cały Beskid – nic prostszego. Iwona i Krzysiek zaufali nam przy wyborze miejsca ich ślubu i wesela. Zależało im na sielskim klimacie i naturalnym krajobrazie. Wybraliśmy dla nich kompleks Rancho Adama, który poza powyższym oferuje wspaniałe atrakcje jak jazda konno czy rajd na kładach. Przyjęcie odbyło się w prawdziwej, odrestaurowanej i uroczej stodole, co zdecydowanie było strzałem w dziesiątkę. W takich przestrzeniach sielski klimat sam się tworzy. Wspólnie z parą postanowiliśmy tą panującą w Ranchu Adama atmosferę delikatnie podkreślić dekoracjami i kwiatami. W stodole królowały beże i biele, trawy pampasowe, zgaszona zieleń w postaci roślin. Magii nadało ciepłe światło z lampek rozwieszonych na całej sali, których największy efekt wow można było odczuć po zmroku. Bardzo cenimy sobie takie pary jak Iwona i Krzysiek. Pary, które stawiają na slow wedding, na przeżywanie chwili, a rezygnują z pogoni za trendami i przepychem. Ich ślub był bardzo wzruszający, a przyjęcie szalone, ale jednocześnie bardzo intymne i ponadczasowe.

Dziękujemy Wam za zaproszenie do współtworzenia tej przepięknej historii.
 
Za obiektywem Mirek Wąsiński.
 
↑ Top of Page